Wracałem ulicą Lubelską do Nowego Miasta w Międzyrzecu Podlaskim – chciałem zobaczyć swoją szkołę podstawową, do której tyle lat uczęszczałem. I ten gmach w Międzyrzecu zburzono.
Znikły małe, śliczne domki Lubelskiej, odsłaniając widok na Krznę, na park przybrzeżny, na łąki podmiejskie.
Kościół Św. Mikołaja w Międzyrzecu rozwalony! Skarbnica historii Starego Międzyrzeca… tyle pamiątek. Tyle piękna. Kaplice, ołtarze, nagrobki, tablice, piękne wielkie organy nad wejściem, skromna w rogu umieszczona chrzcielnica, ufundowana przez małżonków Wierzejskich i ozdobiona ich portretami – wszystko obrócone zostało w jedno rumowisko przez straszną pożogę wojenną…
Tylnymi drzwiami wszedłem do ruin kościoła w Międzyrzecu Podlaskim, myśląc o przedostaniu się do starej, sklepionej, zakrystii kościelnej, której okna widziałem od strony ulicy Łukowskiej. Zobaczyłem gromadkę ludzi pracujących w gruzach. Odszukałem jedno, drugie przejście – aż znalazłem się w cudownej kaplicy Chrystusa Ukrzyżowanego w Miedzyrzecu.
Nowe komentarze